Nie wiem, na ile wiadome są członkom listy poniższe fakty.
Otóż KGB doskonale wiedziało o tym, kiedy i jak misja Apollo na
księżyc będzie miała miejsce.
Na bajkonurze czyniono wszelkie wysiłki, aby zdążyć przed Amerykanami.
I prawie się to udało.
W kazachstanie przygotowano już odpowiednie starty.
Kosmonauci mieli dotrzeć na księżyc w kapsule Sojuz; do lądowania użyć
mieli specjalny lądownik księżycowy.
Kapsułe Sojuz miała wynieść na orbitę niedokończona jeszcze rakieta
typu NOVA.
Zaplanowano trzy starty:
Pierszy start miał wynieść na orbitę statek kosmiczy, do którego miał
być "doczepiony" lądownik księżycowy.
Drugi start był rezerwowy- miał przed sobą te same zadanie, w wypadku,
gdyby pierwsza misja nie powiodła się. Gdyby konieczny był start z
drugiego stanowiska- Rosjanie i tak wylądowaliby na księżycu na
tydzień przed Amerykanami.
Na trzecim lądowisku umieszczona była sonda Łuna; miała ona pobrać
próbki gleby księżycowej i wrócić na ziemie jeszcze przed Amerykanami.
O wyścigu na księżyc zdecydował nieszczęśliwy dla Rosjan wypadek: otóż
rakieta nośna typu NOVA eksplodowała podczas startu, niszcąc przy tym
rakietę nośną NOVA wraz z kapsułą Sojuz na drugim stanowisku.
Sonda Łuna z trzeciego stanowiska wystartowała bez przeszkód; sama
jednak rozbiła się o powierzchnię księżyca.
W 1969 roku oba mocarstwa "kosmiczne" stały jeszcze na jednakowym
poziomie rozwoju technologicznego. Nieszczęśliwy dla Rosjan traf pozwolił wygrać
ów wyścig USA.
Po przykrych doświadczeniach Rosjanie skonstruowali jeszcze rakietę
nośną Energia- najpotężniejszą ze wszystkich, jakie zna Ziemia. Ale ta
konstrukcja nigdy nie została wykorzystana.
To tyle
Dan'or
mailto:cardassia_at_apnet.pl
Received on nie 04 mar 2001 - 06:51:01 CET
To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : nie 24 cze 2007 - 06:35:16 CEST