Re: Jak sprowadzić piorun

Autor: O.S.I.R. <marcklos_at_poczta.onet.pl>
Data: Tue, 16 Jan 2001 20:50:28 +0100

From: "Dico"
> No to moze zbuduj po prostu maszyne elektrostatyczna. Na fizie sie tym bawilismy
odsuwajac
> kulki na najwyzej 5 cm. Kiedy gosciowa wyszla buraki sie rzucily do sprzetu, ale nikt
nie
> odwarzyl sie tego rozpedzic przy odleglosci kulek np. 20cm;))) Dokladnej budowy tego nie
> znam, ale sa to chyba dwie metalowe kluki, ktore sie "piorunkuja" na skutek ladowania
sie
> przeciwnymi ladunkami. Jedna kulka ociera sie o jakis material.

Ze zbudowaniem będzie największy problem (materiał i te inne sprawy). W przyszłości
(wakacje) jak będę miał czas może zbuduje sobie generator Van der Graffa (jest dosyć
prostą konstrukcją). A co do eksperymetów na lekcja fizyki to ja nie miałem zbyt wielu.
Gość próbował uruchomić induktor, ale oczywiście nie dziłał.

PS. Nie wiem, jak nauczyciele nie boją się zostawiać uczni samych w (for egzampel)
zapleczu chemicznym. Ja na przykład w ferie sam siedziałem w sali chemicznej (z dostępem
do wszystkich odczynników) ponad dwie godziny. Jeżeli bym chciał to mógłbym zrównać szkołę
z ziemią, a w najlżejszym przypadku wytruć wszystkich (no i przy okazji siebie). Są dwa
typy ludzi, których nie można zostawiać samych w laboratorium chemicznym. Tych kompletnych
nieuków i tych co są chemikami z zamiłowania (czyli ja).

Kapitan USS Ocean (Adres priv: <marcklos_at_poczta.onet.pl>)
************************************************************************
=======Pokład USS "Ocean" <www.ocean.prv.pl>========
=====Polecamy opowiadanie z Borg w roli głównej========
=================="Mgławica"===================
************************************************************************

-- 
 
Received on wto 06 lut 2001 - 19:58:51 CET

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : nie 19 wrz 2004 - 06:35:06 CEST