Re: Herezje na lekcjach fizyki

Autor: Przemyslaw Plaskowicki <przepla_at_fiber.net.pl>
Data: Wed, 31 Jan 2001 15:05:11 +0100

----- Original Message -----
From: "Marcin Kłos" <marcklos_at_poczta.onet.pl>
To: "Lista Naukowa" <nauka_at_list.gwflota.com>
Sent: Monday, January 08, 2001 6:46 PM
Subject: Herezje na lekcjach fizyki

Przed feriami (mam już ferie) facet na fizyce mówił o antymaterii (nie będę
się rozwodził
więcej na ten temat bo sądzę, że wszyscy wiedzą o co chodzi). Powiedział
tak: No i z
antymaterii możnaby zbudować antyatomy, i antycząsteczki z których możnaby
produkować
lekarstwa np. na wyrusy. Według niego z antymaterii możnaby zbudować
(anty)wirusa, który
przy zetknęciu z wirusem (grypy) anihilowałby go. Chciałem wstać i
powiedzieć, że to
herezja, ale nie miałem odwagi.

Bo przecież: Nawet gdyby udało się zsyntetyzować wirusa z antymaterii to on
przereagowałby
(zanihilowałby) z dowolną materią a nie koniecznie z odpowiednim mu wirusem
(z normalnej
materii). Nastąpiłby kontakt elektronów z pozytonami (znajdującymi się w
antywirusie i w
otaczającej go materii). Druga sprawa! Podczas anihilacji wydziela się
E=mc^2 energii.
Załóżmy, że wszystkie wirusy, które trzebaby zaniholować w moim organizmie
ważyłyby 0,003
g to energia (E=mc^2) byłaby ogromna (ok 9*10^10 J). BUM! Porównywalne z
detonacją bomby
atomowej w moim ciele.
------------------
Słusznie! To herezja!

To skandal, że fizyki uczą w szkole niekompetentni nauczyciele.

Pozdrawiam,

--
Przemysław 'Pshemekan' Płaskowicki -- z zawodu nauczyciel fizyki.
Received on śro 31 sty 2001 - 15:05:23 CET

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : nie 24 cze 2007 - 06:35:16 CEST