Re: Ludzie rażeni piorunem

Autor: Maquis <cyber_at_gdynia.ids.pl>
Data: Wed, 24 Jan 2001 20:50:51 +0100

MESSAGE INTERCEPTED...
DECRYPTING...

FROM: Marcin Kłos
---------------------

MK> Jestem fanem zjawisk atmosferycznych, z wyładowaniami
MK> elektrycznymi (kiedyś piorun walął w odległości niecałych 100 m odemnie,
MK> na szczęście wtedy tylko wyglądałem przez okno). Ale
MK> zawsze zastanawia mnie to, że część (mała, ale zawsze) ludzi, którzy
MK> zostaja rażeni piorunek przeżywa. Czym jest to spowodowane. Może ktoś wie?

Hehehe. Ja jestem lepszy. Walneło jakies 50-80 metrów ode mnie w
podstacje. Ladunek poszedl po drucie i oberwalem szczatkowym ladunkiem
po nogach ;))))

Podobno to jest jakos tak, ze olbrzymie energie "splywaja" po skorze,
a nie przez cialo, czy cos w tym stylu.

P.S. 33% ludzi przezywa.

-- 
MAQ
maquis_at_gwflota.com
maquis_at_filmy.kgb.pl
maquis_at_trek.scifi.pl (inactive)
Founders! You won't get us!!!
Received on śro 24 sty 2001 - 20:49:18 CET

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : nie 24 cze 2007 - 06:35:16 CEST